Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w powstanie, funkcjonowanie oraz rozwój tego serwisu. Dziękujemy odwiedzającym nasz portal internautom za zainteresowanie oraz wszystkie sugestie.
Popularne frazyInformacje z branżySMARTO, marka Aiton Caldwell SA stworzona z myślą o startupach i mikroprzedsiębiorstwach, została Srebrnym Sponsorem Startup Weekend Trójmiasto. Jest to inspirujące, znane na całym świecie wydarzenie, podczas którego młodzi pasjonaci internetu pracując 54 godziny non stop, zamieniają swoje pomysły w biznes.Więcej na http://www.otopr.pl/pr/smarto-srebrnym-sponsorem-startup-weekend-trojmiasto,art,27275.html2012-04-27 10:58:00.00 Każdemu z nas zdarza się stanąć przez obliczem remontu. Dla niektórych jest to wymarzona zmiana otoczenia, dla innych przykra konieczność. Niezależnie od tego, z jakimi rozmiarami prac przyjdzie nam się zmierzyć, fachowa ekipa budowlana będzie nam niezbędna. Tymczasem rzetelnego wykonawcę niezmiernie trudno znaleźć. Szukanie tradycyjnymi metodami jest nie tylko nieefektywne, ale też czasochłonne. Nie każdy może sobie pozwolić na poświęcenie mnóstwa czasu na przeglądanie książki telefonicznej lub stron internetowych poszczególnych wykonawców, na których czasem trudno dotrzeć do informacji o cenniku lub dostępnych terminach. Dlatego właśnie warto pójść z duchem czasu i skorzystać z wyszukiwarki usług w Internecie, jaką jest Favore.pl.Więcej na http://www.otopr.pl/pr/jak-i-gdzie-znalezc-ekipe-budowlana,art,26849.html2012-04-27 18:47:00.00 Przybliżenie problematyki bezpieczeństwa danych w internecie przez Ekopia24.plWięcej na http://www.otopr.pl/pr/bezpieczenstwo-danych-a-zagrozenia-w-sieci,art,27286.html2012-04-27 14:58:00.00 |
sprawdzana strona: podrecznikinternetowy.w.of.pl/games/category/rpg.phpUwaga czasami ze względu na kod niezgdony ze standardami mogą pojawić się nieprawidłowe wyniki Podstawowe dane strony
Jak roboty wyszukiwarek widzą Twoją stronę?GRY RPG (Role Playing Game) Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA -> GRY KOMPUTEROWE -> GRY RPG (Role Playing Game) SZYBKI CLICK Wikipedia BiblioNETka Filmweb Youtube Demotywatory Groove Shark NK Couch Surfing Rozkład PKP SMS Plus GSM SMS Orange Poczta WP Słownik Fable 3 TYTUL: Fable 3 WYDAWCA: Microsoft Game Studios PRODUCENT: Lionhead Studios DYSTRUBUCJA PL: Microsoft GATUNEK: akcja/RPG TRYBY: single/multi PREMIERA: 2010 Często zdarza mi się porównywać gry video do filmów więc i tym razem od tego zacznę. W kinematografii wybitni reżyserzy i scenarzyści są szybko identyfikowani ze swoimi dziełami, a ich nazwiska zaczynają tworzyć markę samą w sobie. Żeby nie pozostać gołosłownym, posłużę się tu przykładem Stevena Spielberga, Woodyego Alena czy Pedro Almodovara. W branży elektronicznej wygląda to jednak inaczej. Gry identyfikuje się ze studiami developerskimi oraz ich poprzednimi doknaniami. Mimo to kilku wybitnym autorom gier udało się wybić ponad rzesztę, wyrobić nazwisko i stworzyć z niego markę gwarantującą dobrą jakość i zarazem wysoką sprzedaż kolejnych stworzonych produkcji. Jedną z takich osób jest Peter Molyneux - twórca między innymi Popoulusa, Dungeon Keepera czy Black and White. To właśnie Molyneuxem i jego najnowszym dziełem zajmę się w tej recenzji, poznajcie Fable III. ZMIANY W KOLEJNYCH CZĘŚCIACH FABLE Fable było drugą grą, stworzoną przez Lionhead Studios, na czele którego stoi właśnie Peter Molyneux. Produkcja ta miała być mieszanką gry akcji, RPG i przygodówki. Rozgrywka zaczynała się nietypowo, obejmowaliśmy kontrolę nad mieszkającym w spokojnej wiosce dzieckiem. Dzieciństwo głównego bohatera pełniło rolę swego rodzaju samouczka pozwalającego poznać mechanikę rozgrywki i prowadziło do wydarzeń, które na zawsze zmieniały życie postaci gracza. W pierwszej części Fable w przeciwieństwie do innych gier RPG czyny oraz decyzje i wybory moralne gracza przekładały się bezpośrednio na wygląd jego postaci, co stało się cechą charakterystyczną serii. Dobre postacie miały jasną aurę i pogodny wyraz twarzy, a postacie złe - bladą skórę, czerwone świecące oczy i... rogi. Cztery lata po premierze Fable, światło dzienne ujrzało Fable 2. Pierwszą zasadniczą rożnicą było to, ze sequel ukazał się tylko i wyłącznie na konsolę Xbox 360 (pierwsza część wyszła na PC i Xboxa). W Fable 2 model rozgrywki z pierwszej części został zachowany (postać gracza rónież zaczyna jako dziecko), ale zmienił się nieco świat gry (upłynęło 500 lat od wydarzeń z jedynki), pojawiło się więcej możliwości interakcji z innymi postaciami, znaczącej poprawie uległa grafika, główny bohater dostał do towarzystwa psa, a łuki i kusze zostały zastąpione przez pistolety i strzelby. Mineły kolejne dwa lata i na sklepowe półki zawiatała trzecia część serii, a wraz z nią kolejne zmiany. Przede wszystkim oprócz XBoxa 360, Fable 3 ukaże się również na PC (wersja na komputery ma pojawić się w marcu 2011). Ponadto w wersji na Xboxa Molyneux obiecał dodać obsługę nowego kontrolera Microsoftu - Kinecta (obecna wersja jeszcze tej opcji nie posiada, zostanie ona dodana jednym z kolejnych patchy). Reszta zmian dotyczy już samej rozgrywki. Pierwsze co rzuca się w oczy to rezygnacja z przedstawienia dzieciństwa głównego bohatera, postać gracza zaczyna jako dorosła. Druga rzecz to status społeczny herosa. Tym razem nie zaczynamy w spokojnej wiosce (Fable), ani jako sierota żyjąca na ulicach miasta (Fable 2). W Fable 3 przyjdzie nam kierować poczynaniami księcia lub księżniczki, młodszym bratem lub siostrą obecnie urzędującego króla, potomkiem bohatera drugiej części. Tym razem od wydarzeń z poprzedniej odsłony gry mineło tylko 50 lat, ale mimo to świat gry uległ kolejnym zmianom. Będący odpowiednikiem naszego średniowiecza Albion wszedł w okres przemysłowej rewolucji i pociągneło to za sobą dość istotne zmiany, które weterani serii od razu zauważą. Mechanika rozgrywki jest bardzo podobna do tej znanej z Fable 2. Nasz bohater może jednocześnie posługiwać się czarami, bronią palną i bronią białą, a rozwój każdej z tych umiejętności, podobnie jak wybory moralne wpływa na jego wygląd. Postaci posługujące się bronia palną są na przykład wyższe, bonią białą - bardziej umięśnione, a częste używanie magii powoduje powstawanie na skórze bohatera świecących tatuaży. Wybory moralne to tradycyjnie wygląd zbliżony do diabła lub świętego. Po raz kolejny bohaterowi towarzyszyć będzie pies, który jest bardzo pomocny w wyszukiwaniu ukrytych i zakopanych skarbów. Czasem asystuje on również podczas walki. INTERFEJS GRY Kolejną, istotną zmianą jest brak standardowego interfejsu. W Fable 3 nie ma ekranu ekwipunku, ekranu statystk, ani tak naprawdę w ogóle nie ma żadnych ekranów pełnych cyferek i nudnych napisów. Cały interfejs jest sprytnie wkomponowany w grę. Wciśnięcie klawisza transportuje gracza do Sankutarium bohatera. W tym momencie czas w świecie gry zostaje zatrzymany. W centrum Sanktuarium znajduje stół pełniący rolę mapy świata wraz zaznaczonymi na niej questami (umożliwa on też szybkie podróżowanie między poszczególnymi lokacjami), pod ścianą jest regał na którym leżą prezenty otrzymane od postaci niezależnych i innych graczy. Ponadto w głównym pomieszczeniu Sanktuarium mamy reprezentujący naszego bohatera posąg, który daje możliwość sprawdzania postępów rozwoju naszej postaci. Z głównego pomieszczenia mamy rownież dostęp do innych pokoji: garderoby, w której trzymane są wszystkie zdobyte stroje, tatuaże i fryzury, zbrojowni - gdzie znajduje się posiadany oręż i czary, skarbca - gdzie możemy podziwać zdobyte bogactwa i kontrolować wydatki oraz sklepu Sanktuarium, który umożliwia przeglądanie i pobieranie płatnych dodatków DLC oraz ustawianie opcji sieciowej rozgrywki. GRAFIKA Jeśli chodzi o grafikę to Fable 3 nie różni się zbytnio od dwójki. Gra chodzi na tym samym, lekko tylko poprawionym silniku i wygląda dobrze, ale nie rewelacyjnie i niestety bez instalacji na dysku twardym zdarza jej się czasami przyciąć, a płynność animacji znacznie wtedy spada. UDŹWIĘKOWIENIE Udźwiękownie jest na wysokim poziomie, a ponadto w przeciwieństwie do poprzendich odsłon serii nawet główny bohater posiada teraz mówione kwestie. Jak dla mnie to duży plus, bo nie lubię produkcji, w których postacie graczy nie odzywają się ani słowem. FABUŁA Można powiedzieć, że w Fable 3 dochodzi dodatkowy element rozgrywki. Fabuła gry składa się jakby z trzech części. Pierwsza to rewolucja, kótrą gracz musi zorganizować w celu obalenia swojego brata, druga to rządy naszego herosa, a trzecia to walka o losy królestwa z tajemniczym przeciwnkiem. Dodatkowym elementem jest właśnie sprawowanie władzy. Gracz, jako król musi wydawać osądy i podejmować istotne dla królestwa decyzje, mając na uwadze to, że bezpieczeństwo ludzi jak i wygraną w ostatniej bitwie zapewnić mu mogą wybory, które niekoniecznie spodobać się muszą poddanym. Czasem będą wręcz wymagać od nich niespotykanego poświęcenia. Oczywiście możemy być zarówno królem złym jak i dobrym. Rządzenie całym królestwem nie przeszkadza jednak głównemu bohaterowi w poszukiwaniu przygód, dalszym wykonywaniu questów i poszukiwaniu różnego rodzaju "znajdziek", których w grze jest naprawdę pełno i rozrzucone są po najdalszych zakątkach świata gry. TRYB MULTIPLAYER Fable 3 posiada też możliwość zabawy wspólnie z innymi graczami, czy to lokalnie (za pomocą dwóch kontrolerów) czy też przy pomocy usługi Xbox Live. Odwiedzanie innych graczy w i ich światach i interakcja z nimi jest miły dodatkiem i koniecznością wypróbowania przez tych, kótrzy chcą odlokować wszystkie dostępne w grze osiągnięcia. Po przeanalizowaniu technicznych aspektów trzeciej odsłony Fable 3 muszę napisać kilka słów o charakterze gry. Peter Molyneux mimo, że jest weteranem w branżym, nie tworzy typowych gier jakich pełno. Zawsze szuka jakiegoś niecodziennego rozwiązania i stara się je zawrzeć w swoich produkcjach (ot choćby jego awersja do kalsycznych interfejsów i dążenie już w Black and White do stworzenia intuicyjnego, niepozbawionego możliwości, ale jednocześnie wkomponowanego w rozgrywkę i pozbawionego HUDów na pół ekranu, sposobu sterowania). Fable 3 to połączenie poważnej, wciągającej fabuły w baśniowym świecie pełnym niepoważnych mieszkańców. Historia przedstawiona w grze jest ciekawa, pełna wzruszeń, opowiada o honorze, zdradzie, sprawiedliwości i przyjaźni, ale z drugiej strony jest przeciwstawiona śmiesznym, absurdalnym i abstrakcyjnym historyjkom w questach pobocznych. Humor w Fable 3 jest specyficzny bedący miksem Monty Pythona z Jasiem Fasolą i nie każdemu przypadnie to do gustu. Fable 3 to swego rodzaju koktaj, koktajl o specyficznym smaku i nie dla każdego, ale dla wytrawnego smakosza będzie to naprawdę przyjemne doświadczenie. Po Fable 2 byłem troche rozczarowany kierunkiem, w jakim podąża seria i z obawą podchodziłem do jej najnowszej odsłony, ale wychodzi na to, że potrzebowałem tych dwóch lat jakie dzieliły dwójkę od trójki żeby zrozumieć Molyneuxa, jego poczucie humoru i wizję świata. Kiedyś uważałem, że Peter Molyneux nie wie jaką grę chce zrobić, czy poważnza czy dowcipną, czy dla dorosłych czy dla dzieci... Teraz wiem, że on doskonale wiedział jaką grę robi tyle, że ja nie byłem gotowy w nią zagrać, po prostu do niektórych bajek i baśni trzeba dojrzeć i dorosnąć. Polecam Fable 3 wszystkim fanom poprzednich gier z serii, graczom casualowym, ale też i hardcore'owcom, którzy są otwarci na nowości i nietypowe podejście do wydawać by się mogło typowych schematów. ~Yasioo~ Fallout 2 TYTUL: Fallout 2 WYDAWCA: Interplay PRODUCENT: Black Isle Studios DYSTRUBUCJA PL: CD Projekt GATUNEK: RPG TRYBY: SINGLE PREMIERA: 1998 "Show must go on", zwłaszcza dobry "show". Z tego założenia wyszli rownież twórcy Fallouta, wydanej w 1997 roku na komputery osobiste, postnuklearnej gry fabularnej. Dzięki temu, dokładnie rok po premierze pierwszej części, wydany został Fallout 2. Oczywiście jak to w przypadku sequeli bywa, kontynuacja Fallouta budziła niemałe obawy, ponieważ pierwsza część postawiła poprzeczkę dość wysoko i drugą odsłonę serii czekało nie lada wyzwanie. Jak się szybko okazało wszelkie obawy okazały się nieuzasadnione, a Fallout 2 nie tylko dorównywał oryginałowi, ale także przewyższał go pod niektórymi względami. Grę rozpoczyna intro łudząco podobne do tego z pierwszej części, również rozpoczynające się słowami War, war never changes.... Ponadto filmik wprowadzający zawiera streszczenie wydarzeń z poprzedniej części gry i daje graczom możliwość posłuchania świetnego Kiss To Build A Dream On Louisa Armstronga. TWORZENIE POSTACI Kolejny etap to tworzenie postaci, które prawie niczym nie różni się od tego znanego z Fallouta 1. No właśnie, prawie... Nadal mamy do czynienia z systemem, S.P.E.C.I.A.L., ale tym razem bazowe poziomy umiejętności są dużo niższe i od samego początku trzeba zdecydować się na specjalizacje i ścieżki rozwoju postaci, bo wszystkiego "wymaksować" się nie da. Ponadto w czasie rozwoju postaci do wyboru będzie dużo nowych perków. AKCJA GRY Akcja Fallout 2 rozgrywa się 80 lat po wydarzeniach z pierwszej części, postać kontrolowana przez gracza jest potomkiem oryginalnego Vault Dwellera i zostaje wybrana aby uratować swoją wioskę, którą trapi zaraza, umierające bydło i brak plonów. Tym razem zamiast chipa wodnego, gracz musi odnaleźć G.E.C.K. (Garden of Eden Creation Kit), urządzenie które podobno potrafi przemienić popromienną pustynię w życiodajną krainę pełną czystej wody i bujnej roślinności. FABUŁA Kiedy nasza postać opuści rodzinną wioskę można zaobserować najistotniejsze zmiany w stosunku do poprzedniej części gry. Przede wszystkim świat gry jest większy i dużo bardziej złożony niż w jedynce. Przez 80 lat, które minęły od czasów zagrożenia ze strony supermutantów sporo się zmieniło. Pojawiło się więcej miast, a ludzie przerwali izolowanie się w małych odosobnionych społecznościach i rozpoczęli kontakty handlowe ze swoimi sąsiadami oraz stopniowe przywracanie porządku z przed wojny. W skutek tych wszystkich zabiegów politycznych i gospodarczych kapsle od butelek (które były walutą w pierwszej grze) zostały zastąpione przez dolary, ceny podskoczyły, a handel stał się bardziej złożony i trudniejszy. Kolejną istotną zmianą jest reputacja. Do Karmy, która odzwierciedla ogólny charakter naszej postaci dołączył wskaźnik reputacji u poszczególnych frakcji, co przekłada się na ich stosunek do naszego bohatera, a to z kolei ma wpływ na prowadzone z przedstawicielami frakcji dialogi oraz ceny towarów jakie nam oferują. Ponadto oprócz karmy i reputacji postać może zdobywać tytuły wynikające z jej czynów takie jak rabuś grobowców, casanova czy zabójca dzieci(!). Ogółem w Fallout 2 jest więcej wszystkiego tego, co znamy z pierwszej częśći: więcej miast, npców, zadań pobocznych oraz broni i pancerzy, które teraz mają dodatkowo swoje specjalne lekko ulepszone wersje. Ponadto gracz jest nawet w stanie znaleźć i naprawić auto, którym potem może swobodnie podróżować, bez obawy, że napadną go bandyci. W sequelu powrócą oczywiście wszystkie główne frakcje, znane z poprzedniej gry w tym i Bractwo Stali, które pełni rolę policji w powojennym świecie oraz kolekcjonuje przedwojenną technologię. Po śmierci Mastera (w pierwszej części gry) supermutanty rozproszyły się po świecie i nie stanowią już takiego zagrożenia, a niekótre z nich próbują nawet utrzymywać cywilizowane stosunki z ludźmi. Jak się jednak okaże w trakcie postępowania głównego wątku fabularnego na scenie pojawi nowa organizacja, która dysponuje jeszcze bardziej zaawansowaną tehchnologią niż Bractwo Stali i która stanowi nie lada zagrożenie (stawienie jej czoła będzie drugą częścią historii opowiedzianej w grze). INTERFACE I NOWOŚCI W DRUGIEJ CZĘŚCI Interfejs gry nie uległ zbyt dużym zmianom (dzięki czemu weterani poczują się od razu jak w domu), ale dodano kilka uprzyjemniających rozgrywkę elementów. Jednym z takich elementów jest lepsza kontrola nad towarzyszami, których możemy przyłączyć do drużyny. Teraz mamy możliwość decydować jaką bronią bedą posługiwać się nasi pomagierzy, jakiego pancerza bedą używać oraz jaką taktykę przyjmą w walce. Członków drużyny można również pchnąć kiedy zablokują nam przejście albo wykorzystać jako tragarzy do noszenia ekwipunku. Niby drobne zmiany, a cieszą. GRAFIKA Fallout 2 wykorzystuje ten sam engine co poprzednia gra, a brak ulepszeń w grafice był jednym z niewielu zastrzeżeń kierowanych pod adresem sequela. Jednak między premierą pierwszej i drugiej części minął tylko rok więc technologia nie zdąrzyła się tak bardzo zestarzeć. Ukończenie drugiego Fallouta przy dokładnym zwiedzaniu świata i wykonywaniu większości questów pobocznych zajmie przeciętnemu graczowi około 50 godzin czyli dwukrotnie dłużej niż miało to miejsce w przypadku pierwszej częśći. Jako ciekawostkę należy dodać, że grę można ukończyć zarówno zabijając większość napotkanych postaci jak i nie zabijając nikogo. To tylko potwierdza jak złożony i zróżnicowany jest Fallout 2. BŁĘDY W GRZE Gra nie ustrzegła się jednak błędów. W wersji 1.0 było ich na tyle dużo i na tyle poważnych, że potrafiły uprzykrzyć rozgrywkę, a wykonanie niektórych zadań pobocznych było wręcz niemożliwe. Szybko jednak ukazał się oficjalny patch, który większość z tych błędów eliminował. Poźniej w ramach aktywnej działalności społecznośći graczy skupionych wokół gry, pojawiały się kolejne poprawki, tym razem tworzone przez fanów i usuwające drobniejsze, ale jeszcze dostrzegalne bugi. Pomimo błędów i niezmienionej grafiki Fallout 2 okazał się naprawdę świetną grą (o czym najlepiej świadczy fakt, że nadal jest ona dostępna w sprzedaży), którą polecam każdemu. Dodatkową zaletą jest to, że oprócz kilku nawiązań i odniesień do pierwszej części gry w sequelu jest zupełnie oddzielna, niezwiązana z jedynką historia więc znajomość oryginalnej gry nie jest wymagana, aby dobrze się bawić grając w dwójkę. Dla wszystkich tych, dla których język angielski w Falloucie 1 i 2 był barierą nie do pokonania mam dobrą wiadomość. Obie gry odkąd ukazały się na polskim rynku w eXtra klasyce CD Projektu posiadają lokalizację kinową. Oznacza to, że wszystkie napisy zostały przetłumaczone na język polski, a do tego zostało to wykonane naprawdę porządnie. Kiedy w zimowe wieczory, w ciepełku domowego zacisza nie będzie dobrej książki pod reką to zamiast oglądać "papkę" telewizyjną w postaci Klanu czy innych M jak Barwy szczęścia dobrze wam radzę sięgnijcie po Fallout 2 i przeżyjcie niesamowitą przygodę. Ja przechodzę obie części Fallout co najmniej raz w roku i za każdym razem świetnie się przy tym bawię. ~Yasioo~ Fallout TYTUL: Fallout WYDAWCA: Interplay PRODUCENT: Black Isle Studios DYSTRUBUCJA PL: CD Projekt GATUNEK: RPG TRYBY: SINGLE PREMIERA: 1997 War, war never changes..., od tych słów, wypowiadanych ochrypłym głosem Rona Perlmana (Hellboy), zaczyna się każda odsłona serii Fallout, więc nie wyobrażam sobie jak inaczej mógłbym zacząć recenzję. W przeciwieństwie do wojny, gry video zmieniają się cały czas i bardzo łatwo można przegapić jakiś starszy, godny uwagi tytuł, który zginie w natłoku nowych superprodukcji. Na specjalną prośbę autorki serwisu o recenzje starszych gier*, postanowiłem cofnąć się aż do 1997 roku, co w branży elektronicznej rozrwyki przekłada się co najmniej na dwie epoki. Pomimo tego, że dawniej powstawało sporo dobrych gier, nie musiałem się zastanawiać zbyt długo co będzie przedmiotem mojej pierwszej retro-recenzji. Fallout to pierwsze cRPG w jakie dane mi było zagrać i w którym zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Czym jest Fallout? To komputerowa gra fabularna, której akcja rozgrywa się w czasie rzeczywistym, a walki prowadzone są w systemie turowym. Twórcy gry, czerpiąc pomysły z takich klasyków jak Wasteland oraz z kina S-F jak Flash Gordon czy Mad Max wykreowali wspaniały, złożony świat, w którym po II Wojnie Światowej wydarzenia pobiegły innym torem niż to, czego uczyliśmy się na lekcjach historii. Zwieńczeniem wydarzeń tej alternatywnej rzeczywistości jest wojna atomowa i mnóstwo głowic nuklearnych, które niszczą Amerykę pozostawiając tylko radioaktywną pustynię. Akcja właściwej gry rozpoczyna się w połowie XXII wieku w postnuklearnej Kalifornii. Wybrani ludzie przeżyli wojnę w specjalnych, zbudowanych przez rząd podzmienych schronach zwanych kryptami. Kiedy poziom promieniowania spadł, sporo ludzi opuściło krypty i starało się na nowo zasiedlać znisczony kraj, przekształcając pustnię w miejsce zdatne do życia. Pozostali jednak woleli siedzieć w swoich kryptach obawiając się tego co czeka na zewnątrz. Rozgrywkę w Fallout rozpoczyna jeden z najbardziej klimatycznjych filmików jakie dane mi było oglądać w grach. Intro nie jest może jakieś widowiskowe, ale kiedy Ron Perlman swoim ochrypłym głosem rozpoczyna narrację o tragedii, złu i zniszczeniach jakie niesie wojna, a wszystko to wsparte jest dokumentalnymi zdjęciami, to po prostu nie ma możliwości żeby ciarki nie przeszły po plecach. Pod koniec filmu wprowadzającego Perlman zaczyna przedstawiać wydarzenia poprzedzające wielką atomową wojnę, a potem jej następstwa, a wszystko kończy się zbliżeniem na wejście do Krypty 13, w której gracz rozpoczyna zabawę. Wcześniej jednak, jak na dobrą grę RPG przystało, należy stowrzyć własną postać. W Falloucie mechanika rozgrywki oparta została na autorskim systemie Black Isle, który nosi nazwę S.P.E.C.I.A.L. ta zaś pochodzi od pierwszych liter każdej z 7 głównych statystyk postaci: siły (Strenght), percepcji (Perception), wytrzymałości (Endurance), charyzmy (Charisma), inteligencji (Intelligence), zręczności (Agility) i szczęścia (Luck). Ponadto co kilka poziomów doświadczenia dostajemy specjalne zdolności nazywane perkami, a do rozwijania w czasie gry mamy cały zestaw umiejętności od obsługi rożnych rodzajów broni począwszy, poprzez umijętności złodziejskie (kradież, otwieranie zamków, rozbrajanie pułapek), a na umiejętnościach interpersonalnych skończywszy (krasomówstwo, handel itp.). Wszystko to daje naprawdę dużo możliwości stworzenia zróżnicowanych postaci, co z kolei przekłada się na odeminny przebieg rozgrywki. Jak już wspomniałem, historia głównej postaci zaczyna się w Krypcie 13, w której zepsuł się chip uzdatniający wodę. Bez wody pitnej wszyscy zginą toteż nasz bohater zostaje wytypowany przez nadzorcę, aby opuscić kryptę i poszukać nowego chipa. Jako, że zapasy wody w Krypcie 13 wystarczą jedynie na 100 dni gracz musi się spieszyć. To jest właśnie jeden z minusów Fallouta. Gra ma limit czasowy, w którym musimy się zmieścić. Na szczęście jest na tyle duży, że wystarcza na dokładne zwiedzenie świata (można go jeszcze przedłużyć odnajdując w grze handlarzy wodą i płacąc im za zaopatrywanie rodzimej krypty). Fabuła jest podzielona na dwie części. Pierwsza z nich to odnalezienie chipa wodnego, a druga to pozbycie się zagrożenia, o którym dowiadujemy się właśnie w trakcie poszukiwań chipa. Przemirzając pustkowia, czegoś co kiedyś było Stanami Zjednoczonymi natkniemy się na różne wioski i miasteczka oraz ich mieszkańców. Spotkamy też rozmaite popromienne stworzenia jak olbrzymie skorpiony, tajemniczego Deathclawa (Szpon śmierci), kretoszczury czy bedące niegdyś ludźmi ghoule i supermutanty. To właśnie ze strony supermutantów pochodzić będzie zagrożenie w drugiej części gry. Ich dowódca zwany Masterem ma w planach zmienić każdego żyjącego człowieka w supermutanta. Poza głównymi zadaniami fabularnymi, gracze będą mięli też okazję wykonać sporo zadań pobocznych pomagając napotkanym mieszkańcom pustkowi lub uprzykrzając im życie. Wato wspomnieć, że Fallout żadną miarą nie jest grą dla dzieci. Wykreowany przez Black Isle świat jest ponury, brutalny i daleko mu do kolorowych krain fantasy. W postapokaliptycznej Ameryce liczy się prawo silniejszego, postaci posługują się niewybrednym językiem, krew leje się gęsto, a i seks zagości od czasu do czasu. W Falloucie nie ma podziału na dobro i zło i nic nie jest tu czarne albo białe. Świat cechują odcienie szarości, kodeks moralny ustąpił miejsca instyktowi i chęci przetrwania, a każda pozornie niewinna decyzja może nieść ze sobą niespodziewane konsekwencje. W świecie gry ludzie nie wyciągneli wniosków ze swojego postępowania, które doprowadziło do wojny atomowej i nadal walczą między sobą tyle, że tym razem nie o bogactwa i władze, a o przeżycie**. INTERFACE Interfejs gry jest bardzo intuicyjny, a każda z umiejętności i statystyk postaci szczegółowo opisana, dzięki czemu nawet nie czytając instrukcji gracz jest w stanie szybko połpać się w przyciskach, zakładkach i numerkach, które towarzyszyć mu bedą do końca zabawy. Dzięki temu podnoszenie umiejęności i rozwój postaci stanowią naprawdę przyjemny element rozgrywki, z którym poradzą sobie nawet gracze, którzy na codzień RPGów unikają ze względu na zbyt skomplikowane systemy. GRAFIKA Engine graficzny w Falloucie przedstawia akcję z rzutu izometrycznego i był naprawdę świetny, kiedy gra ukazała się na rynku. Obecnie jednak archaiczny wygląd gry może co poniektórych odstraszyć. Ja jednak, podobnie jak wielu maniaków pierwszego Fallouta, uważam że grafika w tej grze starzeje się dosyć dobrze, nadal znośnie wygląda (rozdzielczość 640x480, 16 bitow paleta kolorów) i w żadnym stopniu nie psuje radości płynącej z rozgrywki. Ponadto w 2010 roku spora część fanów gry (w tym ja) nadal deklaruje, że kupiłaby kolejnego Fallouta nawet gdyby był on zrobiony z wykorzystaniem technologii zastosowanej w pierwszej odsłonie serii. DŹWIĘK I MUZYKA Udźwiękowienie gry jest świetne. Mimo iż większość dialogów jest tylko w formie tekstowej to, kiedy natrafimy na istotną dla fabuły postać, mamy do czynienia z gadającą głową. Wtedy pojawia się pełnoekranowa animacja naszego rozmówcy i wszystkie jego kwestie wypowiadane są przez aktora. Efekt jest naprawdę dobry i widać, że aktorzy wczuli się w odgrywane postacie. Ponurej muzyce, która doskonale oddaje klimat zniszczonego świata oraz odgłosom walk rózwnież nie moża nic zarzucić. Są proste i na tyle zróżnicowane, że nie znudzą nam się do końca zabawy, której starcza przeciętnie na 25 godzin. Kiedyś taka długość nie robiła wrażenia, ale dziś kiedy pojawiają się gry, dające się ukończyć w niecałe 5 godzin, 25 godzin to już całkiem sporo, zwłaszcza że grę można powtórzyć podejmując zupełnie inne decyzje i ciesząc się zupełnie innym zakończeniem. Z zakończenia zaś oprócz losów głównego bohatera dowiemy się co stało się z najważniejszymi postaciami spotkanymi w grze oraz jak potoczyły się losy odwiedzonych miasteczek, wiosek i różnych innych społeczności. Obecnie zwykło się nadużywać słowa "kultowy", ale w przypadku Fallouta określnie to jest jak najbardziej zasłużone. Dla wielu graczy jest to gra kultowa i ponadczasowa. Sam kiedyś przechodziłem pierwszą część przymajmniej raz w miesiącu. Obecnie, w skutek nadmiaru zajęć, ograniczyłem się do jednego ukończenia rocznie, ale jest to u mnie niezmienny rytuał. Polecam Fallouta każdemu komu niestraszna jest archaiczna grafika i kto ma ochotę poznać klasykę gier video i to klasykę w najelpszym wydaniu. ~Yasioo~ © by Dż00lka 2010 Podobne strony:
|